Wpis

piątek, 02 grudnia 2016

szynka wieprzowa parzona z szynkowaru

mamuku domowa wędlina z szynkowaru

W ubiegłym tygodniu kupiliśmy szynkowar. Nareszcie. Zastanawialiśmy się wcześniej jaki będzie dla nas odpowiedni; odwiedziliśmy kilka sklepów, przejrzeliśmy strony w Internecie i wreszcie kupiliśmy ten idealny dla nas. Nareszcie możemy zajadać się domową wędliną.

Na początek przygotowałam zwykłą szynkę wieprzową. Nie kroiłam jej i nie mieliłam. Odkroiłam tylko niewielki nadmiar tłuszczu (bo i tak byśmy go nie jedli w gotowej wędlinie) i wszelkie zewnętrzne błonki. Później doprawiłam i odłożyłam do lodówki na cztery dni. Chyba (to moja pierwsza szynka) nie trzeba na aż tyle, ja akurat nie miałam czasu na parzenie szynki (co później okazało się bzdurą, bo pracy przy parzeniu nie ma wcale), ale muszę przyznać, że późniejszy efekt przerósł moje oczekiwania. Wędlina wyszła pierwszorzędna.

Szynka jest mięciutka i bardzo krucha. Nie jest gumowa i nic się nie ciągnie (tak, jak zdarza się to szynkom sklepowym). O składzie sklepowych wędlin nie wspomnę.

Ostatni raz tak dobrą wędlinę jadłam w dzieciństwie, kiedy mój ojciec wędził mięsa na święta. A teraz sama mogę robić szynkę, nie tylko od święta:)

Składniki, na 1 kg gotowej szynki*:

  • trochę ponad 1,2 kg szynki wieprzowej (kupiłam tzw. kulkę)
  • sól peklowa (dawkowanie: na każdy 1 kg mięsa 20 g peklosoli; ja użyłam 2/3 soli peklowej i 1/3 soli kamiennej)
  • ¼ łyżeczki cukru
  • 2 g mielonych nasion kolendry
  • szczypta mielonego pieprzu (lub szczypta kolendry i więcej pieprzu)
  • 2 ząbki czosnku

dodatkowo:

  • 1 łyżeczka żelatyny

Ponadto potrzebny jest szynkowar, woreczki do szynkowara (jeśli urządzenie jest metalowe), termometr do mierzenia temperatury wody i wysoki garnek (wody powinno być więcej o 1-2 cm od wysokości mięsa w szynkowarze).

* Posiadam szynkowar o pojemności do 1,5 kg.

mamuku szynka parzona z szynkowaru

Mięso umyć i osuszyć. Natrzeć solą peklową (w ilości odpowiedniej do ilości mięsa, trzeba czytać etykiety), roztartym czosnkiem i pozostałymi przyprawami. Dobrze wyrobić, zawinąć w folię spożywczą/worek strunowy i włożyć do lodówki na 24 godziny, lub na dłużej (u mnie na 4 dni).

Po tym czasie szynkę z każdej strony oprószyć żelatyną.

Szynkowar wyłożyć woreczkiem i włożyć mięso – to chyba najtrudniejsza część, mięso trzeba docisnąć tak, aby nie było w worku/szynkowarze powietrza. Folię kilkukrotnie skręcić (nie zawiązywać) i zamknąć szynkowar.

Wstawić do garnka z wodą o temperaturze około 85 stopni. Poziom wody powinien być wyższy od poziomu mięsa w szynkowarze. Mięso parzyć przez 2 – 2 godziny i 20 minut (najlepiej na minimalnym gazie).

Po skończeniu parzenia szynkowar schłodzić, np. w zimnej wodzie (wcześniej ostrożnie wylać ewentualny płyn nie otwierając szynkowaru) i odstawić do lodówki na noc, na kilka dni, lub na minimum 12 godzin. 

Mięso wyjąć dopiero po schłodzeniu.

mamuku szynkowar

Moją szynkę parzyłam wieczorem przez 2 godziny i 20 minut, temperatura wody wahała się w granicach 82-87ºC. Po wyłączeniu gazu zostawiłam szynkowar w gorącej wodzie, aż spadła do około 75ºC, po czym odlałam wodę, a szynkowar wyniosłam na noc na balkon. Rano na śniadanie jedliśmy już własną szynkę.

mamuku szynka wieprzowa parzona

Szynkę zrobiłam po swojemu, ale najpierw obejrzałam kilka filmów Artura Nowickiego „Praktyka u Praktyka”, co i Wam polecam.

Smacznego,

Marta

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
mamuku
Czas publikacji:
piątek, 02 grudnia 2016 13:35

Trackback

Wyszukiwarka

Tagi

Zakładki

Kanał informacyjny